<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" 
    xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
    xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
    xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
    xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
    xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd">
	<channel>
<title>Blog &#x142;amacza</title><link>http://www.studio-ksiazki.pl/index.php</link><description>Blog prostego &#x142;amacza</description><dc:language>pl</dc:language><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><dc:rights>Copyright 2010 studio ksi&#x105;&#x17c;ki</dc:rights><dc:date>2012-04-18T10:22:49+02:00</dc:date><admin:generatorAgent rdf:resource="http://www.realmacsoftware.com/" />
<admin:errorReportsTo rdf:resource="mailto:studio.ksiazki@gmail.com" /><sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
<sy:updateBase>2000-01-01T12:00+00:00</sy:updateBase>
<lastBuildDate>śr., 18 kwi 2012 11:03:07 +0200</lastBuildDate><item><title>O konwersji pdf-&#xf3;w &#x2013; po angielsku</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>markzware</category><category> programy</category><dc:date>2012-04-18T10:22:49+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/pdf2dtp-review.html#unique-entry-id-20</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/pdf2dtp-review.html#unique-entry-id-20</guid><content:encoded><![CDATA[Pochwalę się ;-) m&oacute;j <a href="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/Konwersja--pdf-inDesign-Quarka.html" rel="self" title="Blog i pliki:Konwersja pdf &#62; inDesign/Quark">artykuł o konwersji z pdf-</a>&oacute;w do Quarka/Indesigna <a href="http://markzware.com/convert-pdf-indesign-quark/convert-pdf-file-indesign-quarkxpress-pdf2dtp/2012/03/18/" rel="external">po angielsku na stronie producenta programu</a>.<br /><br />Program przechodzi powoli z fazy beta do alfa, otrzymała tez oficjalną nazwę: PDF2DTP. Warto ją zapamiętać!]]></content:encoded></item><item><title>To nie jest czas publikowania na ipada</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category> ipad</category><dc:date>2012-03-28T09:32:40+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/to-nie-jest-czas-publikowania-na-ipada.html#unique-entry-id-19</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/to-nie-jest-czas-publikowania-na-ipada.html#unique-entry-id-19</guid><content:encoded><![CDATA[Mam mieszane uczucia o najnowszej wersji Quarka, kt&oacute;ra umożliwia publikowanie na ipadach. Wypr&oacute;bowałem wersję trial dziewiątki szczeg&oacute;lnie pod kątem tak zachwalanej możliwości tworzenia interaktywnych publikacji elektronicznych. Rzeczywiście, to działa fantastycznie. Publikowanie na ipada jest łatwe i przyjemne, na ile przyjemna może być praca ;-). Jestem zachwycony tym, jak moja gazeta wygląda na tablecie i jak łatwo i wygodnie mogę ją przesłać z komputera na czytnik. Testowałem też pracę z ePub i także to wygląda zachęcająco. Po wielu niedor&oacute;bkach w wersji 9.0, w najnowszej 9.2 wszystkie błędy zdają się być poprawione, a do tego jest już możliwość tworzenia plik&oacute;w w standardzie ePub 3. Nieźle!<br /><br /><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="IMAG0254" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/imag0254.jpg" width="480" height="481" /><br /></p><p style="text-align:left;"><br />Ale na tym koniec moich zachwyt&oacute;w. Zimnym prysznicem okazują się koszty publikowania na ipadzie. Testy testami, ale kiedy zechcemy opublikować i sprzedawać swoją pracę jako aplikację, pojawiają się konieczność zakupu dodatkowych licencji. Przyjrzałem się bliżej programowi Quarka, bo ze wszystkich wydawał się on najprostszy, a do tego jest reklamowany jako należący do najtańszych.<br /><strong><br />Ukryty koszt?<br /></strong>Kiedy zaznajomimy się z cenami, szybko zrozumiemy, że możliwość wypuszczania aplikacji na ipady nie dotyczy małych i średnich firm. Po prostu nie będzie ich na to stać. Okazuje się, że sam Quark z App Studio nie wystarcza, bo wygenerowane pliki ave/zave są formatem &bdquo;pośrednim&rdquo;. To znaczy, że aby opublikować w App Store, musimy nasz plik przetworzyć w App Studio Factory. Dzięki temu nasza gazeta albo książka będzie dostępna w sklepie jako samodzielna aplikacja lub jako &bdquo;firmowa&rdquo; p&oacute;łka z publikacjami.<br /><br />Ile dokładnie to kosztuje? &ndash; Pomijając konieczność założenia konta developerskiego u Apple w cenie 99$, musimy doliczyć licencję na szablon oraz kolejne wydania. Ceny szablon&oacute;w są takie:<br /><ul class="disc"><li>119 euro w przypadku pojedynczego wydania,</li><li>599 euro dla wielu wydań jednego tytułu,</li><li>1150 euro dla wielu wydań wielu tytuł&oacute;w na naszej p&oacute;łce.</li></ul>I do tego pakiety licencji:<br /><ul class="disc"><li>279 euro za jedno wydanie,</li><li>499 euro za dwa wydania,</li><li>1449 euro za 6 wydań,</li><li>2849 euro za 12 wydań itd.</li></ul>Cały cennik można poznać <a href="http://www.quark.com/Products/AppStudio/Pricing.aspx" rel="external">tutaj</a>. Do tego doliczamy jeszcze koszt hostingu plik&oacute;w. Tak, App store NIE hostuje naszych aplikacji, tylko podpina do podanego linku na naszym serwerze.<br /><br /></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="app" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/app.jpg" width="480" height="336" /><br /></p><p style="text-align:left;"><br /><strong>Panowie, policzmy głosy</strong><br />Zaskoczeni? Przy takich kosztach niskonakładowe i niszowe publikacje jeszcze długo nie będą się ukazywać w wersji elektronicznej. Podane ceny są zaporowe. Jeżeli do tego uwzględnimy fakt, że w naszym niezbyt zamożnym kraju grupa użytkownik&oacute;w ipada jest dość wąska, to szanse na osiągnięcie rentowności są niewielkie. Wypuszczenie aplikacji to minimum 2200 zł, przy cenie 1 euro za pobranie dostaniemy 2/3 tej kwoty (resztę bierze Apple). Musimy zatem sprzedać minimum 785 aplikacji, nie uwzględniając reszty, czyli VAT-u i podatk&oacute;w, kosztu zatrudnienia grafika oraz hostingu. Znając życie, ta &bdquo;reszta&rdquo; pochłonie drugie tyle. A reklama, bez kt&oacute;rej nikt naszej aplikacji nawet nie zauważy? Domyślam się, że taryfy App Studio Factory są obmyślane wg wyższych zarobk&oacute;w UE, zresztą szybko zauważymy, że program obsługuje języki tylko najbogatszych państw Unii.<br /><br /><strong>Tańszy (i gorszy) ePub</strong><br />Problem wysokich koszt&oacute;w nie dotyczy jednak plik&oacute;w ePub, kt&oacute;re są bardziej otwartym standardem. Zatem publikowanie na Amazonie (obyśmy doczekali się polskiej wersji tej wiosny!) jest niemal bezkosztowe. Minusy? - Wiadomo... Żadnych multimedi&oacute;w i graficznych bajer&oacute;w, bo kt&oacute;ry czytnik e-ink to obsłuży?<br /><br />Podsumowując, szkoda, ze Quark nie ma programu dla małych i średnich wydawc&oacute;w. Cena to kluczowy argument do decyzji, czy publikować na ipadach. Moja gazeta ma tylko 3500 drukowanych kopii i marne szanse na osiągnięcie rentowności w App store. Trzeba ostrożnie inwestować i taka filozofia dominuje w czasach kryzysu. To jest pow&oacute;d, dla kt&oacute;rego w App store jest tylko kilka polskich tytuł&oacute;w prasowych.<br /><br />I na koniec jeszcze sł&oacute;wko o cenach. Sklep z licencjami Quarka nie ma wersji polskiej, nic nie wiadomo też o ich polskim dystrybutorze. Komplikuje to całą sytuację prawno-podatkową, nie wiemy, jak wygląda sprawa z polskim VAT-em, dop&oacute;ki nikt nie opracuje polskiego cennika. Miało być prosto, a na razie jest jak jest.<br /></p>]]></content:encoded></item><item><title>Konwersja pdf &#x3e; inDesign/Quark</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>indesign</category><category> quarkxpress</category><category>konwersja</category><category> pdf</category><category>markzware</category><category>PDF2Quark</category><category>PDF2Indesign</category><dc:date>2012-03-02T10:32:39+01:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/Konwersja--pdf-inDesign-Quarka.html#unique-entry-id-18</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/Konwersja--pdf-inDesign-Quarka.html#unique-entry-id-18</guid><content:encoded><![CDATA[<span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">Kt&oacute;ż nie spotkał się kiedykolwiek z następującym problemem: przychodzi klient z plikiem pdf i chce nanieść "drobne" korekty, przy czym nie posiada pliku źr&oacute;dłowego? Albo otrzymujemy dokumentację w pdf-ie w obcym języku, a jej polska wersja ma być złożona co do piksela tak samo, jak oryginał? Komu nie zdarzyło się stracić pliku źr&oacute;dłowego, po kt&oacute;rym został tylko plik pdf? <br /><br />Mnie nie tak niedawno spotkała trzecia sytuacja. Pliki źr&oacute;dłowe skompresowałem do archiwizacji, a po pewnym czasie okazało się, że archiwum nie chce się już rozpakować! Mi pozostał "tylko" drukarski pdf. Tylko i... aż!<br /><br /></span><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="11" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/11.jpg" width="379" height="127" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">Oto ukazała się beta nowego rozszerzenia do program&oacute;w QuarkXpress i inDesign, kt&oacute;ra umożliwia konwersję plik&oacute;w pdf wprost do programu DTP. Nosi on robocze nazwy </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">PDF2Quark</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> i </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">PDF2Indesign</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">. Producentem jest znana firma </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><a href="http://markzware.com" rel="external">Markzware</a></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">, kt&oacute;rej flagowymi produktami były dotąd konwertery umożliwiające przenoszenie plik&oacute;w między programami Publisher-inDesign-QuarkXpress. Wbrew pozorom, konwersja taka przebiega zaskakująco dobrze, sam wielokrotnie konwertowałem pliki indd do formatu qxp. ID2Q przenosił layout bardzo dokładnie nawet w takich sytuacjach, kiedy style w layoucie źr&oacute;dłowym były niby nie do osiągnięcia w programie docelowym (np. regulowana grubość przekreślenia znaku w programie inDesign). <br /><br />W przypadku PDF2Quark/Indesing działanie programu sprowadza się jednak nie do konwertowania, ale odrysowywania layoutu. Sprawdźmy, jak to wygląda w praktyce!<br /><br /></span><h3>Instalacja</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Wersję beta trzeba zainstalować ręcznie tak jak rozszerzenie, więc kopiujemy je do katalogu Xtensions (Quark) lub Plug-ins/Filters (inDesign). Po zainstalowaniu widzimy nowe menu:<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="1" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/1.jpg" width="426" height="169" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /><br /></span><img class="imageStyle" alt="12" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/12.jpg" width="480" height="129" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Opcja </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">Convert PDF</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> otwiera nowe okienko z parametrami:<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="2" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/2.jpg" width="480" height="338" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Jak widzimy, proces odrysowywania uwzględnia style akapitowe i znakowe, obrazki, prowadnice oraz wyodrębnia numerowanie stron. Jest tez opcja podstawiania brakujących font&oacute;w. Możemy wskazać wszystkie albo wybrane strony PDF. <br /><br /></span><h3>Konwertujemy nasz plik</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="3" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/3.jpg" width="343" height="133" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />...i pierwsza niespodzianka: mimo kadrowania zastosowanego w Acrobacie, program "wciągnął" znaczniki cięcia i spadu, co też wpłynęło na porozsuwanie się layoutu.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="4" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/4.jpg" width="480" height="112" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Musimy więc trwale wykadrować plik pdf (</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><a href="http://macproductionartist.wordpress.com/2009/04/01/really-cropping-pages-in-acrobat/" rel="external">tu jest skrypt</a></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> do tej czynności) i wciągnąć go na nowo.<br /><br />Konwertowanie na moim komputerze (procesor Intel Core 2 Duo 3.06) zajmuje tyle sekund, ile stron ma plik pdf, co wydaje się niezłym wynikiem. Jakość pliku skonwertowanego z pliku pdf jest zaskakująco dobra. Wszyscy znamy konwertery pdf do pliku Worda, tam to dopiero jest bałagan! A to z tekstu wyjdzie tabelka (i na odwr&oacute;t), a to wysokość linii jest w każdym słowie inna, a pr&oacute;ba edycji tekstu rozsypuje całość, a to kerning przyprawia o zawr&oacute;t głowy.<br /><br /></span><h3>Pierwszy rzut oka</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Pierwsze spojrzenie i zaskoczenie: jest dobrze! Na obrazku widzimy źr&oacute;dłowy plik pdf, dalej efekty w programie Quark i inDesign.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="13" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/13.jpg" width="480" height="260" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Przyjrzyjmy się dokładniej, jak radzi sobie nowe dziecko firmy Markzware.<br /><br /></span><h3>Tekst</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Program miał problemy z rozpoznaniem niekt&oacute;rych diakrytyk&oacute;w. Wszystkie "&oacute;" (U+00F3) z fontu Myriad Pro (otf) zamienił na "&Ucirc;" (U+00DB), nie zostały rozpoznane glify z fontu Zapf Digbats (ttf). Oczywiście, giną wszystkie zr&oacute;żnicowane spacje, a niekt&oacute;re mają czasem ustalony dodatkowy odstęp. Wszystkie te problemy są widoczne na poniższym obrazku. Tekst przekonwertowany w Quarku jest mocniej rozstrzelony, za to w inDesignie zbyt ściśnięty.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="9" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/9.jpg" width="480" height="179" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Wydaje mi się, że odwzorowanie pliku pdf jest lepsze w  Quarku, niż w inDesignie, choć w tym pierwszym programie widoczny jest pewien problem. Jeśli layout ma zdefiniowane wysunięte znaki poza łam (Hanging characters), to zostaną one utracone. Skutek tego jest taki, jak na poniższej ilustracji: zniknęły dywizy, a w ich miejsce została wstawiona spacja. Poza tym przypadkiem PDF2Quark rozpoznaje dywizy poprawnie i wstawia w odpowiednich miejscach w tekście znaczniki dzielenia wyrazu.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="14" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/14-2.jpg" width="480" height="134" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Co ważne, program ostylowuje tekst. Style otrzymują nazwy, kt&oacute;re pomagają szybko zidentyfikować ich podstawowe parametry. To rozwiązanie znacznie ułatwia p&oacute;źniejsze porządki. Ramki tekstowe są rozłączone, co dla niekt&oacute;rych może być wadą, dla innych zaletą. Jeśli zechcemy je połączyć, </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><a href="http://www.quark.com/Products/QuarkXPress/Features/Precision_Typography_Linkster.aspx" rel="external">Linskter</a></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> okaże się niezastąpiony.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="8" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/8.jpg" width="480" height="445" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">Ponadto zauważyłem, że wykropkowania w spisie treści zostały utworzone za pomocą tabulatora prawego wcięcia ze zdefiniowana kropką. Elegancko! Za to podkreślenia wiersza brzydko skonwertowały się do zwykłej linii. Żywa pagina i numeracja stron staje się zwykłą ramką tekstową, strony wzorcowe pozostają więc puste.<br /></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><h3>Tabelki</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Tabelki zostały odrysowane do ramek tekstowych. Niedobrze... Początkowy myślałem, że to z powodu kolor&oacute;w i zr&oacute;żnicowania graficznego, ale eksperyment z najzwyklejszymi, ordynarymi tabelami z czarną siatką przyni&oacute;sł takie same rezultaty. Myślę jednak, że konwersja do tabeli to sprawa przyszłości, nie takie rzeczy robiło Markzware. :)<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="6" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/6.jpg" width="480" height="140" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><h3>Barwy</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Kolorystyka rycin oraz layoutu została w pełni zachowana. Wyciągnięte z pliku obrazki są w CMYK-u i w rozdzielczości takiej, w jakiej zostały osadzone w pliku pdf. Kolory layoutu zostają przywr&oacute;cone na paletce z kolorami i nazwane składowymi CMYK.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="7" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/7.jpg" width="480" height="399" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><h3>Podsumowanie</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Bez dw&oacute;ch zdań, nowe narzędzie </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><a href="http://markzware.com" rel="external">Markzware</a></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> to wielka pomoc w sytuacjach, jakie opisałem na początku. Jeśli nie posiadamy otwartych plik&oacute;w albo możliwości konwersji poprzez ID2Q lub Q2ID, jeśli pozostajemy z samym plikiem pdf i nie ma czasu na rozpoczęcie pracy od podstaw, jesli chcemy szybko odzyskać plik pdf oraz obrazki, to jedynym rozwiązaniem pozostaje PDF2Quark/PDF2Indesign. Warto wtedy wiedzieć, że jest takie narzędzie, kt&oacute;re może okazać się niezwykle pomocne.<br /><br />Na koniec zaznaczę, ze opisywana wersja nosi oznaczenie v175b, jest to </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">wersja beta</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">. Zatem przed wypuszczeniem w pełni sprawnej wersji, program doczeka się ulepszeń i rozwiązań opisanych tu problem&oacute;w. Jak informuje Markzware, program otrzyma też nową nazwę.<br /></span></p>]]></content:encoded></item><item><title>Quark&#x2c; strony internetowe i flash</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category> www</category><category> design</category><category> nowo&#x15b;ci</category><dc:date>2012-02-28T12:49:01+01:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/Quark-strony-internetowe-flash.html#unique-entry-id-17</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/Quark-strony-internetowe-flash.html#unique-entry-id-17</guid><content:encoded><![CDATA[<span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">To, że Quark umożliwia eksport do html-a wiemy od jego co najmniej piątej wersji. Czy jednak ktoś korzystał z tej funkcji? Muszę przyznać, że spośr&oacute;d wielu pospolitych łamaczy (do jakich i ja się zaliczam) nie znałem nikogo, kto odważyłby się projektować strony internetowe w tym programie kojarzonym z drukarskim DTP. Co prawda kiedyś pr&oacute;bowałem uruchomić rozszerzenie Quark interactive Designer, kt&oacute;re obsługiwało format flash, i kt&oacute;re było dodawane do Media Pack&oacute;w w wersji 7. Ale wszystko rozbiło się o brak porządnej dokumentacji, tutoriali i przekonanie, że Quark ne do tego służy, no i że posiadam inne, lepsze narzędzia wyspecjalizowane w tworzeniu stron internetowych. <br /><br />No właśnie, &bdquo;inne narzędzia&rdquo;... Poza licznymi stronami opartymi o CMS-y (Joomla od czas&oacute;w Mambo, Oxwall, Wordpress, Prestashop), mam sporo statycznych stron o charakterze &ndash; można powiedzieć &ndash; wizyt&oacute;wkowym. Do takiej pracy wystarcza prosty iWeb oraz RapidWeaver. Wystarcza, ale ograniczoność tych program&oacute;w szybko daje się we znaki. W gotowych szablonach trudno cokolwiek zmienić, a że szablon&oacute;w jest ograniczona ilość, strony przestają się od siebie odr&oacute;żniać, nie można nadać im tego indywidualnego, niepowtarzalnego rysu. Co z tego, że szablon jest piękny, skoro zobaczymy go na tysiącach r&oacute;żnych domen? Oczywiście, można zaprojektować własny szablon, ale to wymaga czasu na naukę czegoś, co stanowi bardzo wąską dziedzinę wiedzy.<br /><br /></span><h3>No ale co do tego ma Quark?</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Pracując ostatnio nad nowym, niskonakładowym czasopismem, pojawiła się potrzeba szybkiego przygotowania strony informującej o nim wraz z podglądem jego zawartości. Nawet nie wiem, dlaczego nie sięgnąłem po RapidWeaver, w każdym razie naszła mnie myśl, że konwertowanie tych wszystkich rozkład&oacute;wek na jpg-i i kopiowanie tekstu to będzie mordęga, praca od podstaw. <br /><br />Przypadkiem odkryłem, że duplikując layout można wybrać konwersję do strony www albo layoutu interaktywnego. W tym drugim przypadku pojawiają się r&oacute;żnorodne opcje, jak np. możliwość utworzenia prezentacji/podglądu mojego czasopisma. A więc kilka kliknięć i mam gotowy plik .swf z zawartością gazety! <br /><br /></span><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="q1" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/q1.jpg" width="480" height="326" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Tylko go doszlifować, dodać p&oacute;łprzezroczyste przyciski do nawigowania po stronach, i plik będzie gotowy. W tym celu korzystamy z paletki Interaktywne, na kt&oacute;re ustalamy parametry elementu, w tym przypadku zwolnienie przycisku myszki na spowodować dwusekundowe przejście na kolejną stronę ze wskazanym efektem.<br /><br /></span></p><p style="text-align:center;"><img class="imageStyle" alt="q2" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/q2.jpg" width="412" height="366" /> <img class="imageStyle" alt="q3" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/q3.jpg" width="412" height="366" /><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span></p><p style="text-align:left;"><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Ledwie kilka kliknięć i w niecały kwadrans plik jest gotowy do osadzenia na stronie www! A sama strona internetowa? &ndash; Można ja przygotować taką samą metodą (Duplikuj... > www), przy czym niebagatelną wartość ma to, ze zachowujemy kolorystykę layoutu, mamy przeniesione wszystkie pliki graficzne i cały ostylowany tekst. Zamiast grzebać w plikach css, ustawiać grafiki na pływających stronach, dostosowywać kolory i układ w zewnętrznym programie, możemy zrobić to niezwykle sprawnie w samym Quarku. Mamy też do dyspozycji nową paletkę m.in. z formularzami, o czym postaram się napisać wkr&oacute;tce.<br /><br /></span><h3>Wady i zalety</h3><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br />Oczywiście, tworzenie stron w Quarku ma swoje minusy: przede wszystkim brakuje możliwości samodzielnej edycji kodu. Przez to chcąc dodać kod Google Analytics, musimy otworzyć każdy plik wygenerowany przez Quarka i wtedy dokleić tracking code. Dałoby się to prosto rozwiązać poprzez nową paletkę lub rozszerzenie, coś na wz&oacute;r snippets&oacute;w, czyli możliwości wklejenia skrypt&oacute;w bezpośrednio w programie. Drugi minus to ten, że tworzenie rozbudowanych i dynamicznych serwis&oacute;w pod Quarkiem mija się z celem, zatem można go traktować jako narzędzie pomocnicze do budowania małych i średnich stron.<br /><br />Jest za to jeden wielki plus, o kt&oacute;rym nie można zapomnieć. Projektując stronę w Quarku mamy całkowicie wolną rękę w procesie tw&oacute;rczym. Nie jesteśmy ograniczeni szablonami, czyli inwencją (zwykle tanią) innych tw&oacute;rc&oacute;w. Oznacza to, że znając narzędzia Quarka przygotujemy stronę internetową szybko i w pełni wykorzystamy własny potencjał tw&oacute;rczy. Wypracujemy taki layout, jaki chcemy osiągnąć. </span></p>]]></content:encoded></item><item><title>Quark 9.2</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category> update</category><dc:date>2012-01-24T16:05:01+01:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/quarkxpress-i-ebooki.html#unique-entry-id-15</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/quarkxpress-i-ebooki.html#unique-entry-id-15</guid><content:encoded><![CDATA[<span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">Quark niedawno wypuścił się wersji 9.2. To dobry znak, świadczy, że nowy właściciel nie zasypia gruszek w popiele. Poprawki gł&oacute;wnie w zakresie rozszerzenia funkcjonalności App Studio, większej stabilności programu, ta wersja umożliwia tworzenia plik&oacute;w ePub w wersji 3, czyli z łączami, obrazkami i wideo. <br /><br />Nieźle! Quark zaczyna być kompleksowym narzędziem do tworzenia medi&oacute;w cyfrowych. Flash, ebooki, AVE dla ipada, html no i tradycyjne DTP &ndash; to robi wrażenie. Czekam jeszcze tylko na pełną obsługę w kierunku najpopularniejszego czytnika, czyli Kindle. Może w wersji 9.3?</span>]]></content:encoded></item><item><title>Dro&#x17c;sze upgrade do CS6</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>programy</category><category> indesign</category><category> cs</category><dc:date>2011-12-06T20:03:05+01:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/drozsze-upgrade-cs6.html#unique-entry-id-14</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/drozsze-upgrade-cs6.html#unique-entry-id-14</guid><content:encoded><![CDATA[<span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">Niestety, zła wiadomość dla użytkownik&oacute;w starszych wersji pakietu CS. Aby zakwalifikować się na upgrade do CS6, trzeba będzie być posiadaczem wersji 5.5. Kto ma starszą wersję, musi kupić pakiet w pełnej cenie. Dziwne, przykre, ale prawdziwe. Żeby nie było złudzeń, to będzie stałą regułą. Zatem każde kolejne upgrade do nowszej wersji będzie tylko dla posiadaczy wersji bezpośrednio poprzedzającej.<br /><br />Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta polityka Adobe prowadzi do niczego innego, jak płatnej, corocznej subskrypcji. Można by to nazwać i haraczem... Dotknie ona w pierwszej kolejności freelancer&oacute;w i na pewno przełoży się na wzrost cen ich usług.<br /><br />Marketingowcy Adobe mogliby wziąć przykład z Quarka, kt&oacute;ry oferuje upgrade dla wszystkich wersji począwszy od 3. W cenie quarkowego upgrade'u mamy wielojęzyczny program z możliwością instalacji na dw&oacute;ch komputerach (PC/Mac).<br /><br />No ale, jak każdy wie, pecunia non olet.<br /></span>]]></content:encoded></item><item><title>Twarde spacje do QuarkXpress9</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>twarde spacje</category><category> quark</category><category> quarkxpress</category><dc:date>2011-11-01T13:23:40+01:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/twarde-spacje-quark-9.html#unique-entry-id-13</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/twarde-spacje-quark-9.html#unique-entry-id-13</guid><content:encoded><![CDATA[<span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">"Twarde spacje" dla Quarka 9 będą lada dzień dostępne w sprzedaży na stronie producenta </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><a href="http://www.quentin.cz" rel="external">www.quentin.cz</a></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">. Powinny zostać wystawione w sklepie w cenie 10 Euro + VAT, czyli 53 zł + ew. koszty przewalutowania podczas płatności kartą.<br /><br />Jeśli ktoś nie zna czeskiego, łatwo wyszuka w sklepie wg sł&oacute;w kluczowych "</span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">pevn&eacute; mezery</span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; ">" albo w pakiecie </span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">XT Set</span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; ">, kt&oacute;ry zawiera także filtr importu plik&oacute;w doc i odt (Open Office) do Quarka. Pakiet ten w wersji dla Quarka 9 można pobrać z serwera ftp firmy Quentin.</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /><br />Niestety, "Twardych spacji" nadal nie ma w ofercie eesti.com.pl (gdzie są wersje tylko dla wersji 7 i 8, </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">w wyg&oacute;rowanej</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> </span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">cenie</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> 246 zł z VAT (85 dla wersji EDU). </span>]]></content:encoded></item><item><title>Gin&#x105;ce rzemios&#x142;o. &#x15a;ladami pozna&#x144;skich introligator&#xf3;w</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>sk&#x142;ad</category><category> ksia&#x17c;ki</category><category>gin&#x105;ce rzemios&#x142;o</category><dc:date>2011-10-24T23:12:32+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/ginace-rzemioslo-sladami-poznanskich-introligatorow.html#unique-entry-id-12</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/ginace-rzemioslo-sladami-poznanskich-introligatorow.html#unique-entry-id-12</guid><content:encoded><![CDATA[<div class="image-right"><a href="../portfolio/ginace_rzemioslo/ginace_rzemioslo.html" rel="self" title="Ginące rzemiosło"><img class="imageStyle" alt="Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligatorów" src="http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/ginace-rzemioslo-okladka-maa.jpg" width="120" height="175" /></a></div>W ostatnim czasie miałem przyjemność pracować nad książką autorstwa <strong>Leonarda Rosadzińskiego</strong> pt. "<strong>Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligator&oacute;w</strong>". Jest to <span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; ">monografia historyczna rzemiosła introligatorskiego w Poznaniu i Wielkopolsce od 1574 do 1984 roku.</span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "> </span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; ">Publikacja jest podzielona na trzy gł&oacute;wne rozdziały: historię introligatorstwa w Poznaniu i Wielkopolsce, wspomnienia autora o wybitnych poznańskich introligatorach, biogramy ponad dwudziestu introligator&oacute;w poznańskich. Zawiera także indeksy introligator&oacute;w i spisy.<br /><br /></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">Kilka obrazk&oacute;w z layot&oacute;w </span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; "><a href="../portfolio/ginace_rzemioslo/ginace_rzemioslo.html" rel="self" title="Ginące rzemiosło">można obejrzeć tutaj</a></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-weight:bold; font-weight:bold; ">.<br /></span><br />Warto poczytać, co m&oacute;wi o książce <a href="http://www.irpoznan.com.pl/aktualnosci/?option=more&id=490" rel="external">sam Autor</a> w rozmowie z Marzeną Rutkowską-Kalisz:<br /><br /><blockquote><p>Monografia &bdquo;Ginące rzemiosło. Śladami poznańskich introligator&oacute;w&rdquo; jest z pewnością dowodem na niezwykłe zaangażowanie autora, ale także stanowi przykład umiejętnego łączenia pasji z pracą na rzecz Poznania. Taka refleksja mogłaby być z powodzeniem zamieszczone na okładce książki, kt&oacute;rej powstawanie śledzimy od dawna. Przypomnijmy &ndash;  chodzi o niezwykłą pracę Pana Leonarda Rosadzińskiego, antykwariusza, miłośnika pięknie wydanych książek i  -&ndash; co można zaświadczyć opiniami naukowych autorytet&oacute;w &ndash; znawcę wielkopolskiego introligatorstwa. O tej niezwykłej pracy rozmawiam z jej autorem Panem Leonardem Rosadzińskim i z Panem Władysławem  Strzedzińskim nestorem wielkopolskich introligator&oacute;w.</p></blockquote><em><br /></em><blockquote><p>&ndash; Rozmawiamy w chwili gdy wydanie monografii wydaje się być niemal pewne. Ale jak to najczęściej  bywa całe przedsięwzięcie może zniweczyć&hellip; brak pieniędzy. Na jakim etapie są prace związane z wydaniem monografii?</p></blockquote><br /><blockquote><p>&ndash; Wielkopolskie Towarzystwo Przyjaci&oacute;ł Książki przy Bibliotece Raczyńskich wystąpiło do Wydziału Kultury Urzędu Miejskiego w Poznaniu o przyznanie dotacji.  Przyznano nam 20 tysięcy złotych. Szczęśliwie rekomendacje załączone do wniosku były bardzo przychylne. Wybitni znawcy kultury wypowiadali się bardzo pozytywnie o mojej pracy. Dyrektorzy:  Biblioteki Uniwersyteckiej, Biblioteki Raczyńskich czy wreszcie Biblioteki K&oacute;rnickiej, ku mojemu zaskoczeniu i radości wyrazili bardzo pochlebne opinie, a to z pewnością miało bardzo znaczący wpływ na przyznanie dotacji. Podkreślali, że ta praca dotyczy historii Poznania i Wielkopolski, w dodatku wypełni lukę w tej części dokumentacji dziej&oacute;w miasta i regionu. Dotychczas nikt nie pokusił się o takie opracowanie. A co było dla mnie osobiście największym zaskoczeniem? Chyba fakt, że w przypisach znalazłem opinie, że praca z popularyzatorskiej zmieniła się w naukową!</p></blockquote><br /><blockquote><p>&ndash; Jak Państwo zamierzają wydać tę książkę?</p></blockquote><br /><blockquote><p>&ndash; Powinien to być z pewnością pięknie wydany album, bogato ilustrowany, w wysmakowanej szacie graficznej. To w końcu ma być książka o sztuce oprawy książek. Stąd też wzięła się cena kosztorysowa całego przedsięwzięcia. Połowę &ndash; za co jesteśmy bardzo wdzięczni dał Urząd Miejski &ndash; więcej po prostu nie miał. Jest jednak pewne ale&hellip; jeśli nie znajdziemy drugiej połowy finans&oacute;w to ta przyznana dotacja po prostu przepadnie. Na zebranie brakujących pieniędzy mamy niecałe dwa miesiące. Jest to warunek konieczny do podpisania umowy, są przecież wakacje za pasem, czekają nas jeszcze niezbędne korekty, a czas niestety ucieka&hellip; mamy na to wszystko p&oacute;ł roku.</p></blockquote><br />Czasu &ndash; na szczęście &ndash; starczyło i książka została już wydrukowana! Niestety, na razie nie jest będzie dostępna w księgarniach.<br /><br /><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; "><em>Autor: Leonard Rosadziński</em></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; "><em>Wydawca: Wielkopolskie Towarzystwo Przyjaci&oacute;ł Książki 2011</em></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; "><em>Stron: 228</em></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; "><em>Nakład: 500 numerowanych egzemplarzy</em></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; "><br /></span><span style="font:12px Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; "><em>Wydanie bibliofilskie, albumowe</em></span><span style="font:12px &#39;Lucida Grande&#39;, LucidaGrande, Verdana, sans-serif; ">
</span>]]></content:encoded></item><item><title>Quark 9 Ostatni?</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category>update</category><dc:date>2011-09-25T19:13:48+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/quark-9-ostatni.html#unique-entry-id-11</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/quark-9-ostatni.html#unique-entry-id-11</guid><content:encoded><![CDATA[Minął kwartał od czasu wydania Quarka 9. Fakt faktem, niedopracowanego i w pośpiechu, bo dopiero niedawna aktualizacja do 9.1 wprowadza poprawki błęd&oacute;w, wsp&oacute;łpracę z Lionem oraz nowość: publikowanie na iPada. Ta interaktywność i multimedialność, kt&oacute;rej zapowiedzią był Quark interactive Designer dla wersji 7 będzie albo rewolucją (bo chyba nikt nie wątpi w to, jak wielki i bogaty rynek stanowią użytkownicy iPada) albo gwoździem do trumny.<br /><br />Faktem są dwie sprawy. O Quarku 9 milczą polskie blogowiska i media, nawet (chyba) <a href="http://quark.waw.pl" rel="external">największy polski dystrybutor</a> nie odświeżył swojej quarkowej strony (jak zapowiadał), poprzestając na dodaniu prostego linku do wersji testowej. A jako gł&oacute;wna wersja wisi Quark 8 z aktualizacją do... 8.1. Przykre. Wiele wskazuje na to, że QuarkXpress dla przeciętnego DTP-owca staje się przeżytkiem, a dystrybutorzy widząc brak popytu, nie inwestują w promocję programu w Polsce.<br /><br />Druga sprawa to kłopoty firmy Quark Inc., kt&oacute;re nie były tajemnicą już od długiego czasu. Odkąd inDesign zaczął dynamicznie zdobywać rynek, QuarkXpress zamiast rozwijać się w kierunku pożądanym przez użytkownik&oacute;w, promował się darmowymi fontami, xtensionami, abolicją dla pirat&oacute;w oraz p&oacute;jściem w multimedia (QID) oraz kilkoma stronami promocyjno-społecznościowymi, na kt&oacute;re rzadko kto zagląda. Kierunek multimedialny jest co prawda szczytny i przyszłościowy, ale powiedzmy uczciwie: czy dla przeciętnego użytkownika programu możliwość publikowania do formatu html była ważniejsza od obsługi przypis&oacute;w dolnych? <br /><br />W końcu przed miesiącem zrozumieliśmy, dlaczego Quark Inc. tak spieszył się z wydaniem wersji 9, mimo, że wtedy App Studio było tylko w zapowiedziach, a do tego okazało się dodatkiem przygotowywanym przez zewnętrzną firmę. Był to argument przetargowy, mający podbić wartość firmy Quark Inc.<br /><br />Bo oto na początku sierpnia dowiedzieliśmy się, że firma należąca od 11 lat do Freda Ibrahimiego (kt&oacute;ry był jej CEO od 1986 roku, czyli r&oacute;wne ćwierć wieku!) została sprzedana firmie Platinum Equity. Firmie, kt&oacute;ra specjalizuje się &ndash; og&oacute;lnie m&oacute;wiąc &ndash; w wyciąganiu za uszy i odbudową innych firm, i kt&oacute;ra jest na 31. miejscu w rankingu największych firm wg Forbesa. Jest właścicielem kilkadziesięciu przedsiębiorstw, w tym wielu informatycznych, i zatrudnia 45 000 pracownik&oacute;w.<br /><br />Co z tego będzie miał QuarkXpress i jego użytkownicy? <br /><br />Są dwie możliwości, dobra i zła. Zła i raczej nieprawdopodobna: PE nie zaryzykuje konkurencji z Adobe Systems albo uzna inwestycję za nieopłacalną, po czym odsprzeda Quarka na kawałki (na tym też można zarobić, por. przypadek Amigi). Dobra to ta, że PE da Quarkowi to, co obiecała: więcej ludzi sprzętu, technologii oraz pieniędzy. I z pewnością nowego CEO, kt&oacute;ry wprowadzi wersję 10. I ta wersja to będzie prawdziwe być albo nie być dla Quarka na rynku program&oacute;w do DTP.]]></content:encoded></item><item><title>Quark 7.5 na Snow Leopardzie - dzia&#x142;a&#x21;</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark&#x2c; update&#x2c; snow leopard</category><dc:date>2010-10-04T19:17:41+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/0a686dcab3c494ef4a911b5bca9501a5-10.html#unique-entry-id-10</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/0a686dcab3c494ef4a911b5bca9501a5-10.html#unique-entry-id-10</guid><content:encoded><![CDATA[Rozwiązanie jest banalne i nie wymaga usuwania sterownik&oacute;w FireWire. Wystarczy wyrzucić  z pakietu Quarka 7.5 kod PPC. Jak?<br /><ol class="arabic-numbers"><li>Instaljemy update do 7.5 &ndash; o ile nie mamy jeszcze tej wersji,</li><li>pobieramy program TrimTheFat np. <a href="http://homepage.mac.com/gweston/macware/TrimTheFat.zip" rel="external">stąd</a> i uruchamiamy,</li><li>przeciągamy ikonkę z programem Quark 7.5 do okienka programu TTF.</li><li>Uruchamiamy Quarka!</li></ol>U mnie działa :)<br />]]></content:encoded></item><item><title>Promocja Quarka</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark&#x2c; indesign</category><dc:date>2010-10-02T18:42:00+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/fed2b314c42ff08c2b375923ede7e9fa-9.html#unique-entry-id-9</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/fed2b314c42ff08c2b375923ede7e9fa-9.html#unique-entry-id-9</guid><content:encoded><![CDATA[Firma Quark ratuje się jak może przed ekspansją konkurencji. Ostatnio zaoferowano klientom nowy pakiet: upgrade do wersji 8 z 1) ID2Q + 1000 font&oacute;w + xt da wersji mac, kt&oacute;ry zapisuje pliki do wersji 4 (po co to komu?) albo 2) roczna darmowa pomoc techniczna + fonty. <a href="http://euro.quark.com/pressdetail.aspx?nid=2492&lang=en" rel="external">Więcej informacji...</a><br /><br />Dodam, ze ID2Q świetnie radzi sobie z plikami w formacie indd, a do tego ma sw&oacute;j odpowiednik do programu InDesign, Q2ID, kt&oacute;ry r&oacute;wnie dobrze konwertuje pliki quarkowe. Przerzucałem w ten spos&oacute;b kilkanaście layout&oacute;w do quarka i, nie licząc kilku zawieszek, ID2Q sprawował się bardo dobrze.<br /><br />ID2Q już wcześniej dodawał ID2Q, np. kilka lat temu w Quarkpress 7 Media Pack. C&oacute;ż, chyba niedługo wbudują tę funkcje w program :) ]]></content:encoded></item><item><title>Quark-crash-text-test</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category>problemy</category><dc:date>2010-08-01T18:22:13+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/38e0329616c2e0510d7cbd8cb6bacf31-8.html#unique-entry-id-8</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/38e0329616c2e0510d7cbd8cb6bacf31-8.html#unique-entry-id-8</guid><content:encoded><![CDATA[Jakiś dziwny błąd w Quarku 8? We wcześniejszych wersjach ten problem chyba nie istaniał.]]></content:encoded></item><item><title>Kto panu to tak spierd...?</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>typografia</category><category>problemy</category><dc:date>2010-07-26T19:35:18+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/5e27479583f643dfe8f37a154ad4fd92-7.html#unique-entry-id-7</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/5e27479583f643dfe8f37a154ad4fd92-7.html#unique-entry-id-7</guid><content:encoded><![CDATA[Odurzony wakacjami przeoczyłem naszą narodową aferkę typograficzną.]]></content:encoded></item><item><title>Quark 7.5 i Snow Leopard (2)</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category>problemy</category><dc:date>2010-07-24T20:59:53+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/7ab83d669ff5c851723d7871e85e5de9-6.html#unique-entry-id-6</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/7ab83d669ff5c851723d7871e85e5de9-6.html#unique-entry-id-6</guid><content:encoded><![CDATA[Istnieje proste rozwiązanie konfliktu Quark 7.5 - Snow Leopard. Jakie? ]]></content:encoded></item><item><title>Podliczanie znak&#xf3;w - skrypt</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><dc:date>2010-07-21T20:53:10+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/0e2e63474d5f42a599bb05dcddae62f2-5.html#unique-entry-id-5</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/0e2e63474d5f42a599bb05dcddae62f2-5.html#unique-entry-id-5</guid><content:encoded><![CDATA[Podliczanie znak&oacute;w w Quarku to jedna z wciąż oczekiwanych opcji. Czyżby? :)]]></content:encoded></item><item><title>Quark 7.5 i Snow Leopard</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><category>problemy</category><dc:date>2010-07-13T14:51:50+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/d01dfd908872ab5ea60ea5db4f2e7f91-4.html#unique-entry-id-4</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/d01dfd908872ab5ea60ea5db4f2e7f91-4.html#unique-entry-id-4</guid><content:encoded><![CDATA[Firma Quark Inc. nie objęła wsparcie technicznym Quarka 7.5 w systemie Snow Leopard. Jakie są tego konsekwencje?]]></content:encoded></item><item><title>Quark jeszcze nie w tym roku</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>quark</category><dc:date>2010-06-08T14:50:41+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/86b514145bff63138186d6c050fcae05-3.html#unique-entry-id-3</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/86b514145bff63138186d6c050fcae05-3.html#unique-entry-id-3</guid><content:encoded><![CDATA[Wszystko wskazuje na to, że Quark 9 ujrzy światło dzienne najwcześniej za rok...]]></content:encoded></item><item><title>Wsz&#x119;dobylskie Zapfino</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>typografia</category><category>font</category><dc:date>2010-07-15T14:49:58+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/150274cd0478d8781b2bdc0996d79a44-1.html#unique-entry-id-1</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/150274cd0478d8781b2bdc0996d79a44-1.html#unique-entry-id-1</guid><content:encoded><![CDATA[Szkoda, że font Zapfino dodawany jest do os x. To pewnie jedna z przyczyn tego, że jest on tak eksploatowany. Czy można temu zaradzić?]]></content:encoded></item><item><title>Typograficzny Liche&#x144;</title><dc:creator>studio.ksiazki@gmail.com</dc:creator><category>typografia</category><dc:date>2010-07-09T14:47:48+02:00</dc:date><link>http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/18b45804043c0267ec094153c5c1dbca-0.html#unique-entry-id-0</link><guid isPermaLink="true">http://www.studio-ksiazki.pl/blog/files/18b45804043c0267ec094153c5c1dbca-0.html#unique-entry-id-0</guid><content:encoded><![CDATA[Kilka sł&oacute;w na temat typograficznych rozwiązań w Licheniu. Co się podoba a co nie, z naciskiem na to pierwsze.]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
