Studio książki

DTP ● web ● styl

Wszędobylskie Zapfino

Zapfino... Piękny krój Hermana Zapfa. Jedna z najpiękniejszych pisanek, którą autor wyrysował w szkolnym notatniku około 1944 roku. Wrócił do niej w 1998, kiedy powstała wersja cyfrowa. Ze względu na jej charakterystykę i ograniczenia czcionek odlewanych, nie dało się wcześniej przygotować czcionki ruchomej. Właściwie byłoby to możliwe, lecz takie czcionki to byłby jeden wielki zestaw ligatur. O sile tego fontu świadczą wielorakie odmiany poszczególnych znaków, zobaczmy:

font zapfino

Prawda, że pięknie! Tyle, że piękno daje się oklepać. Odkąd Zapfino jest na wyposażeniu każdego Maca, odtąd można mówić o silnej eksploatacji. Zapfino jest stosowane za często, nie mówiąc już o tym, że trafia na towary i usługi pospolite. Wystarczy przejść się do supermarketu i pooglądać półki, Zapfino jest na co drugim regale. Nie jestem bystrym człowiekiem, lecz jak nie rozpoznać tego kroju... Ostatnio widziałem np. na:

  • gigantycznej reklamie Almette nad dworcem Poznań Główny,
  • mleczku do kawy, zdaje się firmy Łowicz,
  • gazetkach reklamowych Piotra i Pawła,
  • reklamach zewnętrznych firmy Lidl, gdzie reklamowała produkty Linessa (które zresztą mają własną, ładną pisankę).



Co zatem robić z Zapfino? Przykładać rękę do profanacji czy odłożyć na bok jako krój zanadto wyeksploatowany? Realizm czy idealizm? Happy



Odpowiedź jest prosta. Chyba jednak po to powstają fonty, by z nich korzystać. Byle umiejętnie! O sile Zapfino świadczy jej wariantowość. Jeśli każda z liter istnieje w kilku odmianach, to trzeba z tej dogodności korzystać.

Spójrzmy na opakowanie wspomnianego mleczka:



Projektant zbytnio się nie wysilił. Wpisał słowo light jak leciało (pierwszy napis niżej). Nasz plan minimum: przydałoby się poprawić kerning między g-h, bo odstęp jest zdecydowanie za duży (drugi napis), a dodatkowo długości tych liter jakby przełamują wyraz na pół. Plan maksimum: szukamy innych wariantów (dwa kolejne rozwiązania).



Jak na mój gust, przedostatni wariant jest całkiem dobry. – W sensie: jest najlżejszy, spójny, ogonki (czy jak to się nazywa...) g i h nie stoją w tak zdecydowanej kontrze jak na pierwszym przykładzie.


blog comments powered by Disqus